Belinda
Nastąpił kolejny dzień mojego
monotonnego życia. Znowu zostałam obudzona przez stary budzik,
który wydawał nieprzyjemne dla ucha dźwięki. Przetarłam ręką
oczy i mrugnęłam kilka razy aby się rozbudzić. Gdy uznałam, że
czas wstać podniosłam się do pozycji siedzącej i spojrzałam w
okno. Wczoraj wieczorem zapomniałam zasłonić rolet i teraz światło
poranka słabo oświetlało mój pokój. Ostrożnie postawiłam stopy
na podłodze i powolny krokiem zaczęłam iść w stronę łazienki.
Po wykonaniu porannej toalety zeszłam
na dół do kuchni. Była pusta. Jak zawsze, pomyślałam.
Uśmiechnęłam smutno sama do siebie. Rodzice już dawno są w pracy
i nie wrócą wcześniej niż o dwudziestej.
Będąc ciągle w piżamie zaczęłam
szykować sobie śniadanie. Nie byłam dzisiaj bardzo głodna, ale
wiedziałam, że muszę coś zjeść. Wyjęłam mleko i płatki
zbożowe. Nie fatygując się podgrzaniem cieczy od razu wlałam
odpowiednią ilość do miseczki i nasypałam płatków. Zaczęłam
jeść przeglądając gazetę pozostawioną przez kogoś na stole.
Kiedy skończyłam posiłek skierowałam
się po schodach na górę. Gdy miałam wejść do swojego pokoju,
spojrzałam w stronę "zakazanych drzwi". Pomieszczenie,
które znajdowało się za tymi drzwiami było w domu zamknięte od
trzech lat. Mimo, że o tym wiedziałam, moja ciekawość znowu
wzięła nade mną górę.
Stanęłam naprzeciwko wejścia do
pokoju. Mały płomyk nadziei, który się we mnie tlił, zachęcał
do sprawdzenia, czy drzwi są otwarte. Drżącą ręką nacisnęłam
na klamkę i pchnęłam drzwi. Ustąpiły. Zaskoczona szybko zabrałam
swoją rękę. Wydawało mi się, że słyszałam uderzenia mojego
serca. Wzięłam głęboki wdech, żeby się uspokoić.
Przecież chcesz tam wejść. Czemu
tego nie zrobisz? Drzwi są otwarte! To może być jedyna szansa.
Namawiana przez swoje myśli zrobiłam krok w przód. Spojrzałam na
drzwi. Za nimi jest wszystko, o czym do tej pory powinnam zapomnieć.
A jednak z każdym dniem wspomnienia wracają. Nie powinnam tego
robić ale nie umiałam się powstrzymać.
-Belinda! Jesteś w domu? - głos mamy dochodzący z kuchni, wystraszył mnie.
Zupełnie wyłączyłam się na dźwięki
z zewnątrz i nie usłyszałam, żeby ktokolwiek wchodził do domu.
Od razu zamknęłam drzwi. Moje serce znowu zaczęło szybciej bić
nie dając się skupić na żadnej rzeczy. Przez chwilę jeszcze się
uspokajałam, żeby móc normalnie odpowiedzieć kobiecie.
-Tak, ubieram się ! - krzyknęłam.
Byłam z siebie zadowolona. Głos mnie
nie zdradził a w tym momencie tylko to mnie obchodziło.
-Zejdź jak będziesz gotowa.
Zawiozę cię dzisiaj do szkoły.
Pokiwałam głową, ale nie
odpowiedziałam. Emocje wciąż jeszcze we mnie buzowały. Niestety
musiałam zacząć szykować się do szkoły.
Z westchnieniem przekręciłam kluczyk
w drzwiach od swojego pokoju. Robiłam tak z przyzwyczajenia. Rodzice
wiedzieli, że nie mogą tu wejść i chociaż przez pierwsze
tygodnie trudno było im się do tego przyzwyczaić, w końcu
pogodzili się z przegraną.
Sprawnie ubrałam się we wcześniej
przygotowany strój i lekko pomalowałam. Myślami byłam
zupełnie gdzie indziej. W mojej głowie jak mantra ciągle
powtarzało się pytanie: Czemu drzwi zamknięte od trzech lat, nagle
zostały otworzone?
______________________________________
Witam na moim drugim blogu !
No i mamy prolog :) Jak się wam podoba?
Zostawcie swoją opinię ! Komentarze naprawdę motywują !! <3
Mój tt : @iLoveDoots ----> jeśli masz jakieś pytania, pisz śmiało ;)
Jeju jak się cieszę :D ja chce wiedzieć co jest za tym drzwiami ! to ma związek z 1D ? nie wiem jakis Niall tam wyskoczy czy co? xd a tak na poważnie, to bardzo mi się podobał ten prolog, zachęca do dalszego czytania i mam nadzieje,ze szybko się pojawi 1 rozdział :) i wgl podziwiam Cię, że masz czas na prowadzenie bloga w takim natłoku nauki,brawo ! :*
OdpowiedzUsuńaa zapomniałam, meega wygląd <3
UsuńŚwietny prolog ,Naprawdę zajebiście się zapowiada :). Już nie moge sie doczekać pierwszych postów.Bardzo się cieszę że założyłaś tego bloga !
OdpowiedzUsuńKlaudia<3
Ojojoj, się dzieje xD Fajnie zaczęłaś. Będę czytać xx
OdpowiedzUsuń